Nagrobek Władysława Łokietka

Nagrobek króla Polski Władysława I Łokietka (1320-1333)

wapień pińczowski, ok. 1333

Kraków, katedra na Wawelu

W roku 1320 książę kujawski, łęczycki i sieradzki Władysław I zwany Łokietkiem (ur. 1260/61, zm. 1333) koronował się na króla Polski, kładąc kres rozbiciu państwa na dzielnice, które trwało nieprzerwanie od r. 1138. Splot okoliczności, na czele z roszczeniami króla Czech Jana Luksemburskiego (1296-1346) sprawił, że koronacja Łokietka odbyła się – wbrew wielowiekowej tradycji, zapoczątkowanej przez Bolesława Chrobrego w r. 1025 – w małopolskim Krakowie, a nie w wielkopolskim Gnieźnie. Akt koronacji Łokietka godził w czeskie plany sukcesyjne i kładł kres poważnym staraniom o pozyskanie korony polskiej przez Luksemburczyka. Decyzja o przeniesieniu miejsca inauguracji władzy, zmieniła status krakowskiej katedry św. św. Wacława i Stanisława, a wymogiem chwili stały się działania propagandowe, które w języku form artystycznych głosiłyby chwałę odrodzonego królestwa i nadałyby katedrze koronacyjnej cechy kościoła królewskiego. Zapewne wkrótce po 1320 r. podjęto decyzję o pomieszczeniu w katedrze nekropolii królewskiej, a zaraz po śmierci władcy w 1333 r., nad jego grobem ustawiono kamienny nagrobek, który jest dziełem przełomowym w historii rzeźby gotyckiej w Małopolsce.

Piszący za panowania króla Kazimierza Wielkiego autor tzw. Kroniki katedralnej krakowskiej, której fragment został włączony wtórnie do Kroniki Jana z Czarnkowa wspomniał, że Władysław Łokietek pochowany został „w katedrze krakowskiej po lewej stronie chóru, naprzeciw ołtarz głównego”. Ciało króla złożono pod posadzką w pierwszej od wschodu arkadzie północnego ramienia obejścia, gdzie jego nagrobek był widoczny i dostępny zarówno dla modlących się kanoników (z chóru), jak i dla wiernych (z obejścia). Takie usytuowanie odwołuje się do tradycji francuskiej, której pierwszym przykładem stała się nekropolia rodziny króla Francji Ludwika IX Świętego w nieistniejącym już królewskim opactwie Cystersów w Royaumont. Jeszcze ważniejszym przykładem jest opactwo Westminster w Londynie – wielka nekropolia Plantagenetów, gdzie w czasie kampanii budowlanej rozpoczętej przez króla Anglii Henryka III (zm. 1272) nagrobki zaczęto ustawiać pomiędzy filarami chóru, wokół relikwiarza najważniejszego patrona Anglii – św. Edwarda Wyznawcy.

Okoliczności fundacji nagrobka Władysława I Łokietka nie są znane. Pierwsza wzmianka na temat oprawy artystycznej grobu pochodzi dopiero z Roczników sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza (1415-1480): pogrzebane jest jego ciało w kościele katedralnym krakowskim obok ołtarza głównego po lewej stronie, w nagrobku z białego kamienia udekorowanego rzeźbami i baldachimem, przed ołtarzem św. Władysława, który za życia jeszcze wznieść kazał i uposażył. Wzmiankowany ołtarz św. Władysława w rzeczywistości został ufundowany przez syna Łokietka – Kazimierza Wielkiego, zapewne wkrótce po r. 1333. Świadczą o tym słowa w królewskim dokumencie z r. 1367, podwyższającym uposażenie: ołtarza św. Władysława w obejściu katedry naprzeciw wejścia do zakrystii, przez nas niegdyś wzniesionego i uposażonego. Długosz w Księdze uposażeń Diecezji Krakowskiej złączył ową zmianę z fundacją, pisząc: Ołtarz św. Władysława, króla i wyznawcy w kościele katedralnym krakowskim nie ma osobnej kaplicy, ale obok chóru naprzeciw zakrystii, przy ołtarzu króla Władysława Łokietka, pierwszego władcy odrodzonego królestwa, jest położony. Który to ołtarz Kazimierz II, król Polski i wspomnianego Władysława syn jedyny i bezpośredni następca, dla zbawienia i wieczną pamięć duszy wspomnianego ojca swojego Roku Pańskiego 1367 ufundował. Ołtarz z przylegającym do niego nagrobkiem wzmiankowane były w kolejnych wizytacjach kościoła katedralnego, w tym w Wizytacji Andrzeja Trzebickiego (1670-1672), w której pomnik Łokietka został mylnie rozpoznany jako królowej Jadwigi Andegaweńskiej. Dowiadujemy się stąd, że postać na tumbie z białego kamienia była wówczas już tak zniszczona, że nie dało się odczytać rysów jej twarzy. Po śmierci Trzebickiego (zm. 1679) ołtarz św. Władysława przesunięto do kaplicy św. Katarzyny przy katedrze, a w przestrzeń obejścia wstawiono potężną kamienną przyporę, której zadaniem było podparcie ciężkiego nagrobka biskupa nadwieszonego na filarze międzynawowym. Wtedy też prawdopodobnie „naprawiono” postać króla na tumbie, przekuwając ją zupełnie i intuicyjnie odtwarzając zatarte szczegóły. W r. 1761 nagrobek poddano kolejnej naprawie, co poświadcza wypłata trzech florenów dla kamieniarza: od przycięcia kamienia u dołu pod królem Łokietkiem i zarobienia felcu u góry. Podobne prace prowadzono w r. 1838, kiedy to w sierpniu kapituła katedralna zleciła usunięcie ławek przylegających do nagrobka, w wyniku czego odsłonił się zniszczony cokół, który trzeba było naprawić. Według relacji Ambrożego Grabowskiego, gdy tylko wycięto otwór w celu wstawienia taszli nowego kamienia: otwarła się wąska szpara pod tym pomnikiem […], i gdy w ten otwór wsuniono stoczek zapalony na drążku obwinięty […] widzieć się dało obszerny grób wpuszczony w podziemie kościoła katedralnego, a w nim złożone ciało… . Znajduje się on pod monumentem króla Władysława Łokietka w taki sposób jakby skrzynia pod skrzynią […] Wewnątrz niej spoczywa osoba małej postaci […] To szczególne że zwłoki te leżą bez trumny w tej skrzyni kamiennej i nie wiadomo czyje są te śmiertelne ostatki…. Kilka lat później biskup Ludwik Łętowski zanotował, że przy okazji wymiany kawałka gzymsu zajrzano do wnętrz tumby, gdzie dostrzeżono osobę królewską w kamiennej skrzyni. Z pracami w r. 1838 wiązała się jakaś bardziej gruntowna konserwacją pomnika, która polegała na przekuciu postaci króla przez Pawła Filippiego.

Nagrobek Władysława I Łokietka składa się z prostopadłościennej tumby, na której spoczywa ciało króla (fr. gisant) nie zagłębione w wierzchnią płytę, które jest nienaturalnie wyprostowane i sztywne, tak jakby stało na konsoli, o którą wsparte są stopy. Głowa złożona na poduszce ma lekko nabrzmiałe rysy z malownicznymi, sumiastymi wąsami. Władca ubrany jest w luźny płaszcz, na głowie nosi koronę, a w jego prawej dłoni tkwi kamienny trzonek berła zaopatrzony górą w otwór, co świadczy, że insygnium to było wykonane przynajmniej w dwóch częściach złączonych na metalowym trzpieniu. Było to zapewne berło w typie sceptrum o bardzo długim trzonku, który z czasem uległ zniszczeniu. Przy boku władcy znajduje się broń z jednosieczną głownią, określana w literaturze przedmiotu jako „rodzaj tasaka”, przy prawym boku zaś znajduje się nieco zdeformowany puginał zbliżony do typu balisard‚”. Stan zachowania elementów uzbrojenia świadczy jednak, że ich obecny kształt jest wynikiem przekucia, a pierwotnie przy boku króla spoczywał najprawdopodobniej miecz. Rozbudowana konsola pod stopami ozdobiona została od spodu ażurową głową w kronie z liści, zapewne o wymowie eschatologicznej (nieustanne odradzanie się życia, nieniknąca siła witalna). Źródłem tego pomysłu były dzieła francuskie, np. nagrobki Ludwika Francuskiego, Blanki – matki Ludwika IX (ok. 1260) w opactwie Saint-Denis pod Paryżem i Isabeau du Créus w kościele Saint-Gervais w Pompoint (Oise). Krakowski pomnik jest współczesny nagrobkowi Joanny Francuskiej, księżnej Evreux i królowej Nawarry (zm. 1349) w opactwie Saint-Denis, gdzie motyw liściastej głowy pojawił się kilkakrotnie na wspornikach baldachimu.

Ścianki tumby zostały rozczłonkowane za pomocą ostrołukowych arkadek, w których odkuto przedstawienia duchownych (boki zachodni i wschodni), świeckich mężczyzn (bok południowy) i kobiet (bok północy). Składają się one na tzw. cortege funebre, czyli zbiorowe przedstawienie członków dworu uczestniczących w procesji pogrzebowej króla. Rozwiązanie to ma genezę francuską (np. nagrobek Ludwika Francuskiego, czyli syna Ludwik IX, zm. 1260 w opactwie w Royamont), jednakże w przeciwieństwie do zachodnich wzorów krakowscy płaczkowie zostali bardzo wyraźnie zróżnicowani, co można wiązać z ich przynależnością do różnych stanów społecznych. Ukazano tu szereg konwencjonalnych gestów oznaczających smutek i rozpacz, takich jak podpieranie policzka dłonią, wyrywanie sobie włosów z głowy, rozrywanie szat na piersiach, a także chwytanie dłonią za przegub drugiej ręki. Gesty te mają bliską geograficznie antecedencję w nieistniejącym już nagrobku Blanki Francuskiej (zm. 1305) w kościele Franciszkanów w Wiedniu, a także w niektórych wyobrażeniach Sądu Ostatecznego (np. wyobrażenia potępionych z portalu nieistniejącego już kościoła Mariackiego w Moguncji). Istotna była też tradycja literacka, a w szczególności opis pogrzebu władcy w Kronice Polski Wincentego Kadłubka (ok. 1190-1205), w którym zróżnicowano zachowania żałobników, mówiąc o odgłosie bicia się w piersi, klaskaniu w dłonie, targaniu włosów, rozdrapywaniu twarzy, rozdzieraniu szat, a także o rzęsistym płaczu i o równocześnie szczerych i obłudnych głosach biadania. Natomiast w starszej Kronice tzw. Galla Anonima (ok. 1112-1116) pojawił się obraz Polski płaczącej po stracie króla Bolesława Chrobrego. W dołączonej do tego dzieła historiograficznego, wierszowanej Pieśni o śmierci Bolesława, wymienione zostały wszystkie stany i grupy społeczne opłakujące króla. Ten sam autor, opisując tragiczną śmierć młodego Mieszka, jedynego syna Bolesława Śmiałego zaznaczył, że: cała Polska tak go opłakiwała jak matka śmierć syna – jedynaka. I nie tylko ci, którym był znany, pogrążeni byli w rozpaczy, lecz i tacy, którzy go nigdy nie widzieli, z płaczem postępowali za marami zmarłego. Wieśniacy mianowicie porzucali pługi, pasterze trzody, rzemieślnicy swe zajęcia, robotnicy robotę odkładali z bólu za Mieszkiem. A także chłopcy i dzieweczki, co więcej, słudzy i służebnice czcili pogrzeb Mieszka łzami i łkaniem.

Bardzo istotnym elementem programu ikonograficznego nagrobka Władysława I Łokietka był baldachim, którego ślady zostały odnalezione na przełomie XIX i XX w. przez krakowskiego architekta Sławomira Odrzywolskiego w trakcie szeroko zakrojonych prac nad restauracją katedry. Odrzywolski odnalazł fragmenty dwóch kamiennych filarów w pełnej wysokości a między nimi ślady po dwóch kolejnych podporach gotyckiego baldachimu. Biorąc te fragmenty za wzór wystawiono nową konstrukcję, której wysokość, a także rozstaw i profilowania podpór powtarzają konstytutywne cechy pierwowzoru. Składał się on z ośmiu wysokich filarów ustawionych wprost na posadzce, które górą złączono arkadami; tumbę nakrywało sklepienie krzyżowo żebrowe, najprawdopodobniej o trzech przęsłach pooddzielanych żebrami jarzmowymi. Na temat konstrukcji i dekoracji górnej części baldachimu nie da się nic powiedzieć, ale prawdopodobne wydaje się umieszczenie tam rzeźb, a przede wszystkim bogatej dekoracji architektonicznej i ornamentalnej (maswerki, wimpergi, fiale, żabki etc.).

Baldachimy występują w rzeźbie sepulkralnej w. XIV pomiędzy Awinionem a Krakowem, stanowiąc wyznacznik miejsca pochówku osób szczególnie znaczących – świętych, papieży i władców. Pomysł nakrywania grobów rozbudowanymi strukturami architektonicznymi wywodzi się z cyboriów ołtarzowych, a ich zasadniczą funkcją była ochrona i ozdabianie miejsc pochówku. Spośród trzech typów nakryć: wolnostojących, dostawionych do cokołu i stojących na tumbie, ten pierwszy jest najstarszy. Podpory podtrzymujące baldachim ustawiane były w takich przypadkach swobodnie na posadzce kościoła bez związku tumbą i płytą umieszczonymi pod spodem. Do najstarszych przykładów takiego rozwiązania zalicza się nagrobki wystawione dla władców Sycylii w katedrach w Palermo i Monreale jeszcze w w. XII. Kolejny etap rozwoju takich struktur polegał na przyjęciu się ich i gwałtownej popularyzacji w sztuce francuskiej w. XIII. Jednym z pierwszych był nagrobek wystawiony zmarłemu w r. 1235 księciu Filipowi Dagobertowi w opactwie cystersów w Royaumont. Największą grupę stanowią baldachimowe nagrobki papieży, z których najwcześniejsza była struktura nad grobem Jana XXII (zm. 1334) w kościele Nôtre-Dame w Awinionie, a także nagrobki Andegawenów w Neapolu (ok. 1323-1337). W Anglii wyróżnia się nagrobek arcybiskupa Waltera de Gray (ok. 1255) w katedrze w Yorku, gdzie trójprzęsłowy baldachim ustawiony jest na niskim cokole tumby, a bazy kolumn stopione są z płytą. Ma on formę masywnego prostopadłościanu członowanego arkadkami wspartymi na kolumienkach i zwieńczonymi wimpergami zaopatrzonymi w masywne kwiatony. Bogate formy mają też baldachimy nad grobami biskupów Gilesa de Bridport w Salisbury (zm. 1262) i Petera z Aigueblanche (zm. 1268) w katedrze w Hereford.

Nagrobek Władysława I Łokietka został odkuty przez dobrze wykwalifikowanych kamieniarzy, których dziełem są zworniki w sklepieniu prezbiterium katedry krakowskiej (przed 1346). Znali oni dobrze sztukę Dolnej Nadrenii i Hesji, a w szczególności dzieła warsztatu, który wykonał stalle (1308-1311) i ołtarz główny w katedrze w Kolonii nad Renem. Wzorem dla rzeźb na krakowskiej tumbie mogły być nagrobki landgrafa Henryka I i jego syna Henryka Mł. w kościele św. Elżbiety w Marburgu, przede wszystkim umieszczone na ich bokach pełne harmonii postacie zasmuconych kobiet w welonach, a także Gottfrieda von Bergheim w Münstereifel. Jako potencjalny wzór trzeba też brać pod uwagę niektóre kolońskie rzeźby drewniane wykonane przed r. 1330.

Tumba Łokietka została odkuta z lokalnego wapienia wydobywanego w okolicach Pińczowa w Małopolsce i prawdopodobnie nigdy nie była polichromowana. To rzadko stosowane rozwiązanie, też można wywieść z Dolnej Nadrenii, gdzie ok. r. 1300 zaznaczyła się tendecja do eksponowania „prawdy” i naturalnej urody materiału (niem. Matierialsichtigkeit).

Literatura;

 

– M. Walczak, Rzeźba architektoniczna w Małopolsce za czasów Kazimierza Wielkiego, Kraków 2006 (Ars vetus et nova, t. 20, red. W. Bałus)

The Tomb of King Ladislas the Short (1320-1333) and the Beginnings of the Royal Necropolis in Cracow Cathedral, [w:] Epigraphica et Sepulcralia, ed. J. Roháček, vol. 2, Praha 2009, s. 359-385

– M. Walczak, Topografia nekropolii królewskiej na Wawelu w średniowieczu, [w:] Procesy przemian w sztuce średniowiecznej. Materiały z konferencji Stowarzyszenia Historyków Sztuki we Wrocławiu w dniach  21–22 listopada 2013, red. R. Eysymont, R. Kaczmarek, Warszawa 2014, s. 147-161

Metadane

NR Inwentarzowy
WKW/eIV/02
Wytwórca
Nieznany
Data
ok. 1333
Rozmiar
długość: 218.5 cm
szerokość: 384.0 cm
wysokość: 581.5 cm
Typ obiektu
Materiał
wapień pińczowski
Data pozyskania
ok. 1333
Miejsce powstania
Kraków
Miejsce przechowywania
Królewska Katedra na Wawelu
Kraj
Polska
Właściciel praw
Królewska Katedra na Wawelu
Autor
Technika
Rzeźba, kamień
Wartość
N/A

Zdajemy sobie wszyscy dobrze sprawę, że wejść do tej Katedry nie można bez wzruszenia. Więcej powiem: nie można do niej wejść bez drżenia wewnętrznego, bez lęku bo zawiera się w niej - jak w mało której Katedrze świata - ogromna wielkość, którą przemawia do nas cała nasza historia, cała nasza przeszłość.

Kardynał Karol Wojtyła
8 marca 1964